Drukuj

Popielicowate

 

 

 

W Polsce występują cztery gatunki gryzoni należące do rodziny popielicowatych (Gliridae), zwane inaczej pilchami. Te charakteryzujące się puszystymi ogonkami zwierzęta są słabo znane ze względu na nocną aktywność oraz życie w koronach drzew i krzewów. Z powodu stosunkowo nielicznego występowania objęte są w Polsce ochroną prawną. Największym z pilchów jest ubarwiona szaropopielato popielica (Glis glis), która osiąga rozmiary małej wiewiórki. Spotyka się ją głównie na południu i wschodzie Polski, choć obejmuje zasięgiem cały kraj. Zasiedla głównie stare lasy mieszane i liściaste (najchętniej z bukiem, dębem, grabem i leszczyną w składzie). Najmniejszym gatunkiem, który również obejmuje zasięgiem całą Polskę, jest orzesznica (Muscardinus avellanarius). Ten ssak wielkości myszy domowej, o żółtaworudym futerku, zasiedla różne typy lasów, przede wszystkim jednak te z gęstym różnogatunkowym podszytem. Koszatka (Dryomys nitedula), wyróżniająca się charakterystycznymi czarnymi plamami na głowie, występuje w południowej i wschodniej części naszego kraju. Zasiedla ona lasy liściaste i mieszane. Zdecydowanie najrzadszy w Polsce jest czwarty gatunek – żołędnica (Eliomys quercinus), znana obecnie tylko z jednego stanowiska w masywie Babiej Góry.

Orzesznica korzysta z drzew i zadrzewień śródpolnych

Pilchem, którego można najczęściej spotkać wśród przydrożnej roślinności, jest orzesznica. Nie zasiedla ona jednak alej drzew, ale pasy krzewów rosnące wzdłuż dróg. To, czy orzesznica zamieszkuje w przydrożnych zaroślach, zależy od ich składu gatunkowego i gęstości. Korzystne dla niej są wielogatunkowe zarośla z leszczyną, głogiem, bzem czarnym, wiciokrzewem, tarniną, jeżyną, różą itp. Udział tych krzewów zapewnia pokarm od wiosny do jesieni, a ponadto w gąszczu ich gałęzi łatwo zbudować gniazdo dające schronienie przed drapieżnikami. Najchętniej zasiedlane przez orzesznicę są zakrzewienia przydrożne o szerokości kilku metrów (najlepiej 3–4 m) i ciągnące się bez przerw kilkaset metrów. Jeśli w pasie zakrzewień występują luki, orzesznice potrafią je pokonywać, poruszając się po ziemi, czynią to jednak niechętnie, najczęściej zatrzymując się i cofając.

Obecnie, w dobie znacznej fragmentacji lasów, takie pasy zakrzewień mogą odgrywać istotną rolę w przetrwaniu lokalnych populacji orzesznicy. Gatunek ten żyje w niskich zagęszczeniach, wynoszących mniej więcej 1–3 dorosłe osobniki na hektarze. W związku z tym w niedużych izolowanych fragmentach lasu (szczególnie takich poniżej 20 ha) pilchy, z powodu niskiej liczebności, mają niewielką szansę na utrzymanie się przez okres kilkudziesięciu lat. I tu niezwykle istotną rolę mogą spełniać przydrożne pasy zakrzewień umożliwiające migrację zwierzętom między fragmentami lasów. Utrzymanie tych pasów w odpowiednim stanie (wielogatunkowość, ciągłość, duża gęstość) może zatem odsunąć widmo zaniku lokalnych populacji orzesznicy.

Popielicom także zdarza się opuszczanie zwartego lasu i penetrowanie przylegających sadów, ogrodów i zabudowań. Od czasu do czasu odwiedzają też aleje drzew owocowych rosnących wzdłuż lokalnych dróg. Zazwyczaj wywabia je z lasu zapach atrakcyjnego pokarmu i popielice pojawiają się tam w celu zaspokojenia głodu. Niekiedy jednak takie wyjścia stają się początkiem wędrówki (migracji) do innego lasu.

Popielica korzysta ze starych drzew i zadrzewień alejowych

Ewidentny przykład wykorzystania przez popielicę przydrożnych alej do przemieszczenia się z jednego fragmentu lasu do drugiego obserwowano w Sierakowskim Parku Krajobrazowym (SPK). We wrześniu roku 1999 przeprowadzana była przez Wielkopolski Urząd Wojewódzki, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz PTOP „Salamandra” reintrodukcja popielicy do lasów SPK. Główne prace odbywały się w pobliżu Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w Chalinie. Reintrodukowane popielice wyposażone w nadajniki telemetryczne śledzono w starym lesie liściastym przylegającym do budynku ośrodka. W pierwszym okresie po przeniesieniu do nowego miejsca zwierzęta były dość ruchliwe, poszukując najbardziej odpowiadającej im części lasu, która nie była jeszcze zajęta przez inne osobniki. Dwie popielice niezależnie od siebie zdecydowały się na wycieczkę w kierunku alej starych owocujących jabłoni. Pilchy przyciągnął tam prawdopodobnie zapach dojrzewających w tym okresie owoców, które chętnie zjadały. Oba osobniki nie poprzestały na odwiedzeniu jabłoni sąsiadujących z lasem, ale powędrowały dalej wzdłuż alei, docierając do sąsiedniego fragmentu starego lasu mieszanego leżącego za pasem pól uprawnych, oddalonego około 250 m. Podczas wędrówki jedna z popielic zrobiła sobie przerwę, zamieszkując w dziupli wewnątrz jabłoni, a dwa dwudziestodwumetrowe odcinki musiały pokonać po ziemi, gdyż taka odległość między gałęziami jest zbyt duża, by mogły ją przeskoczyć. Wydaje się, że gdyby nie obecność alei jabłoniowej, to popielice nie podjęłyby próby migracji z jednego fragmentu lasu do drugiego.

Dekadę później (w latach 2010 i 2011) popielice, będące potomkami osobników reintrodukowanych w Chalinie, zasiedliły wszystkie lasy w najbliższej okolicy, które im od-powiadały. Popielice w poszukiwaniu przestrzeni do życia, gdzie nie musiałyby spotykać się ze zbyt licznymi osobnikami własnego gatunku, rozpoczęły migrację. Niektóre z nich dotarły do sąsiedniej buczyny, wędrując wzdłuż gęsto zarośniętej dawnej drogi przecinającej pole na długości 200 metrów. Droga ta położona jest mniej więcej kilometr na północ od wcześniej opisanej alei jabłoniowej. Obecnie drogę zastąpił pas zadrzewień i zakrzewień szeroki na kilka do kilkunastu metrów, w którego skład wchodzą: dąb, klon, głóg, topola, grusza, brzoza, wierzba, leszczyna, tarnina, jeżyna, róża i inne. Ponieważ popielice dobrze się czują wśród takiej gęstej i zróżnicowanej roślinności, z licznymi dziuplastymi drzewami, więc przemieszczając się z lasu do lasu, żyły prawdopodobnie jakiś czas w tym środowisku. Opisane wyżej sytuacje wskazują, że na obszarach o znacznej fragmentacji lasów aleje przydrożne – zwłaszcza złożone z drzew owocowych – mogą odgrywać istotną rolę w funkcjonowaniu populacji popielicy. Stare drzewa niestety stosunkowo szybko znikają z krajobrazu, niszczone przez wichury i wycinane przez ludzi. Pogarszający się z roku na rok stan alej w okolicach Chalina doprowadził autora do podjęcia próby ich ratowania poprzez uzupełnianie powstałych luk młodymi drzewkami. Wysiłki te zostały wsparte w latach 2009–2010 przez Stowarzyszenie Walor, które realizowało projekt o większym zasięgu zatytułowany „Jabłoniowy szlak – inicjatywa na rzecz ochrony zadrzewień śródpolnych, alej i tradycyjnych sadów”. Należy żywić nadzieję, że powyższe działania zapewnią utrzymanie tego ważnego korytarza ekologicznego między dwoma obszarami lasu zasiedlonego przez popielice.Zdobyte doświadczenia spowodowały, że do kolejnych projektów reintrodukcji popielicy na obszarze Szczecińskiego Parku Krajobrazowego „Puszcza Bukowa” i Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego włączono plany utworzenia szlaków migracyjnych, w tym także przydrożnych alej. Zostały one uznane za jeden z podstawowych elementów projektu reintrodukcji. Ich rolą jest nie tylko umożliwianie migracji pilchów, ale także dostarczanie pokarmu w okresach, kiedy w lesie jest o niego trudno. Szczególne znaczenie w tym względzie mogą mieć drzewa owocujące wczesnym latem, na przykład trześnia (Cerasusavium).

Mały ssak żyjący w starych drzewach.


Sposoby stwierdzania występowania popielicy i orzesznicy

Ponieważ opisane w niniejszym rozdziale gatunki pilchów na większości obszaru Polski są rzadkie, a do tego prowadzą skryty tryb życia, warto przedstawić metody umożliwiające ich wykrycie. Zarówno popielica, jak i orzesznica lubią ukrywać się w skrzynkach ptasich przymocowanych do drzew. Czasami budują w tych skrzynkach gniazda. Gniazdo popielicy składa się zawsze z zielonych liści drzew (wysychają dopiero w skrzynce), przy czym zbudowane jest z krótkich gałązek, na których znajduje się po kilka listków. Gniazda orzesznicy można szukać w skrzynkach, choć równie często znajduje się je ukryte wśród gęstych gałęzi krzewów. Ma ono kształt zbliżony do kuli o średnicy kilkunastu centymetrów. Składa się najczęściej z dwóch warstw: wewnętrznej (trawa lub paski kory) i zewnętrznej (liście) oraz ma jeden niewielki otwór wejściowy.
Każdy z omawianych gatunków pilchowatych pozostawia charakterystyczne ślady żerowania. Obecność popielicy można stosunkowo łatwo rozpoznać po śladach żerowania na orzeszkach bukowych, tzw. bukwi. Aby dostać się do owoców buka (pary smacznych orzeszków) ukrytych w silnie zdrewniałych czteroklapowych miseczkach, popielica odcina siekaczami jedną z klap u jej nasady. Po uzyskaniu w ten sposób dostępu do wnętrza owocu zjada całkowicie jeden z orzeszków, a drugi wyjada tylko częściowo, pozostawiając jego resztki wewnątrz miseczki. Wyjedzony owoc buka, z charakterystycznymi poprzecznymi śladami siekaczy w miejscu odcięcia klapy, możemy znaleźć pod drzewem. Orzesznica z kolei żeruje charakterystycznie na orzechach laskowych. Zwierzę wygryza w łupinie okrągły otwór, na brzegach którego można dostrzec ślady zębów ukośnie ułożone w stosunku do brzegu otworu (przypomina to ślad po wiertle lub frezie, które przerwały pracę, zanim zdążyły wygładzić otwór).
Popielica wydaje szereg dźwięków, z których najłatwiej można usłyszeć tzw. donośny głos przypominający zduszone kichnięcia (kchuii, kchuii, uii, uii ...). Donośne głosy wydawane są najczęściej w seriach od kilku do kilkuset.

Artykuł pochodzi z książki "Aleje - skarbnice przyrody".