Drukuj

Były sobie wiązy

Tuż przy drodze prowadzącej do miejscowości Wiewiec w gminie Strzelce Wielkie (woj. łódzkie) stoją trzy zamarłe wiązy szypułkowe. Pozbawiony zieleni szkielet konarów i gałęzi daje wyobrażenie o ogromnych rozmiarach tych niegdyś pięknych drzew. Obwód najgrubszego z nich mierzy ponad 515 cm, a jego wysokość to niemal 30 m. Za życia drzewo to łatwo rozpoznać po charakterystycznych liściach, których nasada jest niesymetryczna. Typowe są też grube nabiegi korzeniowe, które u dołu pnia tworzą masywne filary, podobne jak u egzotycznych drzew tworzących lasy deszczowe. Wiązy są jednak bez wątpienia naszymi rodzimymi gatunkami, z którymi związanych jest szereg przesądów i wierzeń.

 

Ogromne drzewa przegrały walkę z mikroskopijnym, pasożytniczym grzybem z rodzaju Ophiostoma wywołującym tzw. holenderską chorobą. Choroba roznoszona jest przez chrząszcze z podrodziny korników. Opanowuje przede wszystkim osłabione rośliny, a jej pierwszym objawem są usychające gałęzie wraz z liśćmi, co można zauważyć na jednym z wiązów rosnących przy ogrodzeniu cmentarza. Zarażone drzewa często po kilku latach zamierają. Tak też się stało w przypadku drzew z Wiewiec.  Drzewa są pomnikami przyrody, więc w myśl przepisów najlepiej byłoby jakby uległy one naturalnym procesom rozkładu, gdyż pomimo swojej śmierci wciąż są cennym elementem przyrody. Po swojej śmierci drzewo rozpoczyna swoje „drugie życie”. Butwiejące pnie stają się miejscem życia wielu organizmów - owadów, pajęczaków i innych bezkręgowców, którymi z kolei żywią się ptaki i ssaki. Niestety, odchodząca dużymi płatami kora i spadające gałęzie stanowią coraz większe zagrożenie dla otoczenia. Nieco pocieszające jest to, że pozbawione liści drzewa stawiają o wiele mniejszy opór na wietrze, dlatego tegoroczne wichury nie zrobiły do tej pory na nich wielkiego wrażenia.

Jeśli martwe drzewo ma pozostać, a stoi w pobliżu drogi, budynków, w parku lub innym miejscu uczęszczanym przez ludzi, musi być ono bezpieczne. Zazwyczaj pozostawia się jedynie obłupany z kory pień, ze skróconymi konarami. Miejsca cięć powinny naśladować naturalne ślady po wyłamanych konarach (tzw. cięcia weteranizujące), tak aby pozostawiony pień pozostał naturalnym elementem krajobrazu.  

Należy również zbadać statykę pozostawionego drzewa, szczególną uwagę zwracając na stan zachowania korzeni. Do diagnozy najlepiej użyć tomografu sonicznego, który za pomocą pomiaru szybkości rozchodzenia się fal dźwiękowych określa stopień rozkładu wewnętrznych części pnia . Inną metodą diagnostyczną jest tzw. próba obciążeniowa. Drzewo poddawane jest obciążeniu z rosnącą siłą. Reakcje pnia i korzeni badane są z dokładnością do tysięcznej części milimetra za pomocą założonych czujników. Jest to jedna z najskuteczniejszych metod pozwalająca określić faktyczną wytrzymałość pnia na złamanie, a także wywrócenie się całej bryły korzeniowej dla wiatru wiejącego z siłą 12 w skali Beauforta. Oba badania są nieszkodliwe dla drzew, co jest istotne gdy badamy żyjące rośliny. 

W zależności od wyników badań, określony zostanie los pomnikowych drzew. Jakie inne drzewa w gminie Strzelce Wielkie zasługują na ochronę?

 

- - -

Tekst i fot. Jakub Józefczuk

 >>> PRZECZYTAJ O INNYCH DZIAŁANIACH REALIZOWANYCH W GMINIE STRZELCE WIELKIE

Działania w gminie Strzelce Wielkie realizowane są w ramach projektu Roads for Nature – campaign promoting trees in Poland`s rural landscapes, as habitats and ecological corridors