Drukuj

Bytom Odrzański – nietuzinkowe podejście do zieleni

Bytom Odrzański leżący w województwie lubuskim, na lewym brzegu Odry, 22 km na zachód od Głogowa i 12 km na wschód od Nowej Soli, nie należy do samorządowych krezusów. Z tego względu burmistrz Jacek Sauter pochyla się nad każdą złotówką, nawet jeśli są to pieniądze z funduszy Unii Europejskiej. Kieruje się rozsądkiem także wtedy, gdy przeznacza pieniądze na zieleń, choć przywiązuje wielką wagę do tego, by było jej dużo: kwiaty, krzewy, drzewa. Przemyślane podejście owocuje, a burmistrzowi udaje się realizować najbardziej nie - konwencjonalne pomysły i wciągać do tego mieszkańców.

Wymyślił na przykład, że lokatorom kamienic na Starówce zakupi pelargonie do okien, ale jednocześnie zobowiązał ich do dbałości o kwiaty. Chodzi o to, by Rynek – centralny punkt miasta – ładnie się prezentował. Kolejny pomysł burmistrza Sautera to umowy z rodzinami czy pojedynczymi osobami i przekazywanie im pod opiekę fragmentów terenów zielonych. To też się sprawdza. Mieszkańcy z wielką dbałością zajmują się udostępnionymi „działkami”, tworząc na nich przepiękne kompozycje. I jeszcze jeden pomysł: dębowa aleja – Aleja 900-lecia. A to nie koniec...

Od infrastruktury do sadzonek

Pelargonie dla mieszkańców, umożliwienie im zarządzania zielenią, aleja 900-lecia to dowody na to, że burmistrzowi nie brakuje pomysłów i determinacji. Gdy objął urząd w 1992 r., w mieście – jak mówi – nie brakowało problemów. Jacek Sauter zdecydował wówczas, że uwol - ni gminę od polityki. Początki nie były łatwe, bo nie wszystkim samorządowcom podobały się nowe porządki. A jednak taka postawa okazała się słuszna. Teraz wszyscy uważają, że bez polityki łatwiej się pracuje i realizuje zamierzenia. Pierwsze decyzje burmistrza budziły opór, choć były racjonalne. Zamiast realizować kilkanaście inwestycji, skupił się na najważniejszych: wybrał budowę oczyszczalni ścieków i dokończenie budowy szkoły. Potem przyszedł czas na kanalizację, gazyfikację, telefonizację, naprawę szkód po powodzi, remonty dróg.

Ważnym elementem pracy burmistrza stało się szukanie oszczędności. Jednym ze sposobów okazała się rezygnacja z kosztownych opracowań projektowych i budowanie systemem gospodarczym, co wówczas było prawnie możliwe. Istotnym momentem było wejście Pol - ski do UE i szansa pozyskiwania unijnych środków na gminne inwestycje. Burmistrz Sauter natychmiast zaczął wykorzystywać tę możliwość w odniesieniu m.in. do zieleni. Wcześniej, z powodu braku pieniędzy, w Bytomiu kupowano tanie drzewka, teraz można sobie pozwolić na wysokiej jakości materiał szkółkarski. Środki z Unii zmieniły też nastawienie mieszkań - ców, którzy łatwiej akceptują wysokie koszty założenia zieleni, jeśli wiedzą, że w 80 proc. pieniądze na ten cel pochodzą z funduszy zewnętrznych.

Porządkowanie zieleni

Prace porządkujące zieleń w Bytomiu zaczęto od usunięcia z miasta starych topól posadzonych po II wojnie światowej, które zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców i ich mieniu. Kolejnym krokiem było wymuszenie na architektach i budowlańcach zmiany w podejściu do zagospodarowania terenu zielenią, czyli korzystania z usług specjalistów zajmujących się zielenią przy opracowaniu dokumentacji wykonawczej, a potem – podczas projektowania i rewitalizacji zieleni miejskiej – ograniczenie powierzchni kosztownych w utrzymaniu trawników i zastąpienie ich roślinami okrywowymi: niskimi krzewami i bylinami. Trawniki pozostały wyłącznie na terenach najbardziej reprezentacyjnych.

Celem nowej procedury projektowania jest zmiana nastawienia architektów, instalatorów, drogowców do zieleni, by nie traktowali jej po macoszemu. Rzecz w tym, by planowaniem zieleni zajmowali się specjaliści, którzy potrafią dobrać rośliny, biorąc pod uwagę teren i panujące warunki, nie ma zezwolenia na złej jakości sadzonki, które nie mają szansy na przeżycie. W Bytomiu projektanci muszą ręka w rękę ze specjalistą wytyczać zieleń i wybierać rośliny, jeśli chcą mieć szansę na wygrany przetarg. Zmuszeni są też przestrzegać podstawowych wskazówek wynikających z doświadczeń zebranych przez urząd miejski. Drzewa sadzone w mieście muszą mieć określoną koronę, bryłę korzeniową i grubość pnia, a nasadzenia mają prowadzić fachowcy. Należy wybierać gatunki odporne na zanieczyszczenia miejskie i łatwe w pielęgnacji.

Nad inwestycjami, w których wykorzystuje się środki unijne, czuwa inspektor z branży zieleni reprezentujący interesy miasta podczas prac budowlanych. Sprawdza, czy nie są łamane zasady zakładania i pielęgnacji terenów zieleni, doradza i rozstrzyga w kwestiach spornych. Burmistrz Sauter podkreśla, że ceni tę pomoc tak bardzo, że jeśli projektant jej nie przewiduje, sam wprowadza na budowę inspektora nadzoru terenów zieleni. W imieniu burmistrza pilnuje on drzew rosnących na terenie inwestycji i współpracuje z wykonawcą zieleni.

W Bytomiu Odrzańskim zieleń jest waznym elementem miasta

Jeszcze jedno nowatorskie rozwiązanie zostało wprowadzone przez burmistrza – utworzenie stanowiska ogrodnika miejskiego. To pracownik terenowy, który odpowiada za codzienne utrzymanie zieleni oraz koordynuje i nadzoruje pracę pracowników interwencyjnych.

Ul. Kopernika, Rynek – wizytówki miasta

Dawniej tereny zielone wzdłuż ul. Kopernika, głównej trasy przejazdowej przez miasto, były poprzecinane trudno dostępnymi, monotonnymi, starymi żywopłotami z ligustra. Zamieniono je na piętrowy układ obsadzeń: niskich od strony jezdni i wznoszących się w stronę budynków. Dzięki temu wyeksponowano kompozycję roślinną, a jednocześnie stworzono ekran z wysokich roślin, który zasłania niezbyt ciekawe sąsiedztwo. Piętrowy układ podkreślają 40- i 80-centymetrowe kamienne murki oporowe.

Najbardziej reprezentacyjna część to okolice ul. Dworcowej, która prowadzi do Rynku. Wyjątkowy charakter miejsca podkreślają dwie fontanny, a rozmieszczone symetrycznie buki o purpurowych liściach tworzą bramę zapraszającą gości. Rewitalizację Rynku prze - prowadzono kompleksowo w latach 1996–2006. W ostatnim etapie prac zasadzono m.in. dwa rzędy drzew przy ulicach Kożuchowskiej i Bolesława Krzywoustego. Wkrótce po tym w oknach kamienic przy Rynku pojawiły się skrzynki z pelargoniami ufundowane przez władze miasta.

Aleja 900-lecia - inicjatywa władz na rzecz drzew

Aleja 900-lecia

Kilka lat temu (w 2009 r.) władze wpadły na pomysł niestandardowego upamiętnienia 900-lecia założenia Bytomia Odrzańskiego, czyli pierwszej wzmianki w kronikach na jego temat: postanowiły posadzić dębową aleję.

Aleja 900-lecia liczy 240 dębów szypułkowych odmiany kolumnowej. Część drzew – zgodnie z pomysłem władz miasta – otrzymało imiona dzieci, które urodziły się w 2009 r. (takich dębów jest 70). Magistrat sfinansował koszty wygrawerowania imion i dat urodzin dzieci na głazach ustawionych pod drzewami. Trudno nie przyznać pomysłowi oryginalności.

Burmistrz Sauter podkreśla, że idea alei to także wyjście naprzeciw potrzebom mieszkańców: m.in. stworzenie miejsca do spacerów z kijkami, bowiem zaobserwował, że rośnie popularność nordic walking. Aleja jest najważniejszym elementem kompozycji zieleni, którą tworzy też skwer z wielopiętrową roślinnością okrywową, dekoracyjną o każdej porze roku. Całość (skwer i aleja) pomyślane są jako ścieżka dydaktyczna propagująca historię miasta, z placykami wypoczynkowymi i licznymi stojakami rowerowymi.

Zieleń wzdłuż ul. Kożuchowskiej nie tylko towarzyszy pieszym, rowerzystom i komunikacji drogowej, lecz stanowi także izolację dla przylegających do niej ogrodów działkowych.

Skarpa nadodrzańska

Ważną część Bytomia stanowi skarpa nadrzeczna. Jej rewitalizacja stanowiła II etap turystyczno-rekreacyjnego zagospodarowania nadbrzeża Odry i rejonu portu. Chodziło o wy - eksponowanie ciekawego usytuowania skarpy i panoramy miasta widzianej z rzeki, a także zwrócenie uwagi na przystań. Punkty widokowe wraz ze ścieżkami, fontannami i placami wypoczynkowymi zachęcają mieszkańców miasta i turystów do spacerów i rekreacji. Wprowadzona roślinność zabezpiecza skarpę przed erozją, odtwarza wyparte przez samosiewy gatunki cenne: lilaki, lipy i głogi dwuszyjkowe.

 Skarpa nadodrzańska obsadzona drzewami i krzewami

Prace ziemne przy kształtowaniu punktów widokowych i skarpy naruszyły system korzeniowy wielu drzew, w tym starodrzewu. Mimo zabiegów pielęgnacyjnych trzeba było większość z nich usunąć podczas trwania inwestycji. Na ich miejsce zasadzono 75 nowych drzew, w tym ponad 40 lilaków.

Promenada i ul. Mostowa

Równocześnie z przebudową skarpy zakładano zieleń przy ul. Mostowej oraz zajęto się zagospodarowaniem placu przed wejściem na promenadę, zbudowaną na ocalałych filarach mostu łączącego przed II wojną światową Bytom Odrzański z Siedliskiem znajdującym się po drugiej strony Odry. Marzeniem wielu mieszkańców jest rekonstrukcja mostu, jednak na razie możliwa była tylko budowa drewnianej promenady oraz odtworzenie bramy wejściowej, która nawiązuje do konstrukcji przedwojennego mostu. Na promenadzie ustawiono drzewa w pojemnikach – wiśnię osobliwą o charakterystycznej kulistej koronie. Ten sam gatunek posadzono wzdłuż ul. Mostowej na przedłużeniu osi promenady. Obie aleje łączy plac przed wejściem na promenadę, którego kształt i materiał brukarski (granit) nawiązują do wzorów wykorzystanych na Rynku i ul. Nadbrzeżnej przy porcie.

Na pormenadach gdzie nie ma miejsca na drzewach śprawdzają się nasadzenia drzew ozdobnych w donicach

W przestrzeni miejskiej jest wiele róż: przy placu wejściowym na promenadę, na skarpie oraz na wielu zieleńcach. Gatunki róż sadzone od 2011 r. mają certyfikat ADR (niemiecki standard dla gatunków odpornych na mróz i choroby).

Zieleń – trudny temat

Burmistrz Sauter przyznaje, iż inwestycje związane z zielenią są trudne i kosztowne. Na dodatek mieszkańcy często podważają ich sens ze względów ekonomicznych. Jednak przyszłość miasta w dużym stopniu zależy od dobrze utrzymanych oraz atrakcyjnych tury - stycznie i rekreacyjnie terenów zieleni. Ta świadomość pomaga burmistrzowi podejmować decyzje o kolejnych inwestycjach.

 

Artykuł pochodzi z publikacji Jak dbać o drzewa Dobre praktyki ochrony zadrzewień.

fot. Agnieszka Szczecińska